Binance plasuje się na szczycie rankingu CoinMarketCap? Kolejny cios w decentralizację

Pierwsza połowa 2020 roku okazała się wyzwaniem dla społeczności kryptowalut, która doświadcza ekstremalnych wahań rynkowych i wstrząsów w wyniku kryzysów zdrowotnych i ekonomicznych spowodowanych przez nowego koronawirusa. Ale gdy tylko sprawy zaczęły się uspokajać w sferze kryptowalut, nastąpił kolejny rozwój, który wstrząsnął branżą, kiedy Binance kupił CoinMarketCap za sumę podobną do setek milionów dolarów. CMC jest najbardziej znanym narzędziem do śledzenia cen kryptowalut w kryptowalutach i oferuje rankingi giełdowe, które zawsze były pomocne dla wszystkich klas uczestników rynku pod względem podejmowania świadomych decyzji podczas handlu. Chociaż transakcja została zamknięta 2 miesiące temu, posunięcie, które spowodowało, że Binance wskoczyło na pierwsze miejsce CMC, jest nadal tematem wielu dyskusji w społeczności, a kolejne debaty dotyczące bezstronności CMC nie osłabły ze względu na ewidentny konflikt interesów..

binance coinmarketcap

Od początkowej niezależności do scentralizowanej kontroli

Pierwotny cel CoinMarketCap polegało na stworzeniu strony internetowej umożliwiającej entuzjastom kryptowalut dokładne porównywanie wartości Bitcoin z wartością altcoinów za pomocą możliwie najbardziej obiektywnej miary – kapitalizacji rynkowej (często określanej jako „kapitalizacja rynkowa”). Przez cztery lata, po tym, jak założyciel CMC, Brandon Chez, po raz pierwszy wyobraził sobie, jak zrealizować swój pomysł, pracował sam, projektując nieskomplikowany interfejs i zbierając dane o monetach wymienionych w jego tabeli porównawczej. Pomimo faktu, że zespół Brandona zaczął szybko rosnąć podczas boomu na kryptowaluty w 2017 r., A CMC otrzymało wiele uwagi w rozszerzającym się ekosystemie kryptograficznym, Chez próbował unikać uwagi opinii publicznej, przede wszystkim po to, aby zapobiec naciskom zewnętrznym ze strony wielu potencjalnych inwestorów przed naruszeniem bezstronności Strona internetowa. Do dziś w 2020 r. CoinMarketCap był dość uczciwie uważany za „najbardziej… zaufane źródło do porównywania tysięcy podmiotów kryptowalutowych w szybko rozwijającej się przestrzeni kryptowalut przez użytkowników, instytucje i media”. Jego misją jest dostarczanie ludziom „dokładnych, aktualnych i obiektywnych informacji, umożliwiających każdemu użytkownikowi wyciąganie własnych, świadomych wniosków na podstawie danych”.

Teraz Chez ponownie wyszedł w cień, aby „skupić się na swojej rodzinie”, a niezależność CMC zniknęła wraz z nim. Korzystając z odpowiedniego momentu, Changpeng Zhao, znany już jako jeden z najpotężniejszych influencerów i miliarderów kryptowalut, starał się zdobyć CoinMarketCap. Ten zakup jest uważany za największy dotychczas dokonany przez Binance, jak twierdził sam Zhao. Jednak CZ zapewniony opinii publicznej, że przejęcie nie wpłynie na integralność CoinMarketCap: „Binance nie ma wpływu na rankingi CoinMarketCap. CoinMarketCap pozostaje zaangażowany w dostarczanie najdokładniejszych, aktualnych i jakościowych danych o kryptowalutach w branży, jednocześnie korzystając z wiedzy, zasobów i skali Binance. ”

Przedstawiamy nowe metryki

Obecnie, biorąc pod uwagę sytuację w witrynie, możemy powiedzieć, że nie była to do końca prawda. Przed przejęciem miara płynności CMC była postrzegana jako najbardziej godna zaufania, ponieważ została zaprojektowana w celu odpowiedniego zmniejszenia zawyżonych wolumenów. Jednak po zakupie rankingi płynności zostały poddane przeglądowi. W rezultacie uznany mistrz płynności HitBTC straciła pozycję lidera w rankingu płynności po raz pierwszy od czasu wprowadzenia tej funkcji. Kryteria rankingów płynności uległy zmianie, skupiając się głównie na traderach detalicznych, pomijając jednocześnie graczy instytucjonalnych. Zaktualizowany wynik płynności ocenia teraz wszystkie rynki kryptograficzne z wynikiem od 0 do 1000, aby rzekomo ułatwić użytkownikom zrozumienie pomiaru.

Jeszcze bardziej dziwny jest nowy wskaźnik witryny o nazwie „Współczynnik ruchu w sieci”, który został ogłoszony 13 maja post na blogu: „W większości przypadków, gdy kryptowaluty są rynkiem detalicznym, aby giełda miała duży wolumen, musi mieć dużą liczbę handlowców detalicznych (tj. Kupujących i sprzedających). Zamiast prosić giełdy o podanie swoich numerów użytkowników, dobrym pośrednim proxy będzie ruch internetowy ”- napisał zespół CMC. Dogodnie, wprowadzenie tego wskaźnika ruchu internetowego umieściło Binance na pierwszym miejscu z maksymalnym wynikiem 1000. To wszystko pomimo faktu, że tymczasowa dyrektor generalna CMC, Carolyne Chan, powiedziała w wywiadzie z 2019 r., Że ruch internetowy nie może być dobrym wskaźnikiem, ponieważ doświadczenie handlowe z użyciem kluczy API stało się powszechnym przypadkiem użycia. Jednak Chan twierdzi teraz, że CMC pozostaje niezależnym miejscem i nie ma na niego wpływu interes korporacyjny Binance: „Nie aktualizujemy algorytmów ani rankingów, aby pasowały do ​​czyichkolwiek planów, jest to całkowicie sprzeczne z historią i wartością CoinMarketCap”, powiedziała powiedziany. Pomimo jej twierdzeń, nowe podejście CMC do rankingów zrodziło sporą ilość uzasadnionej krytyki w społeczności, przy czym większość z nich uważa nowy wskaźnik za ignorancję i bezwstydną praktykę.

Szarpanie reputacji

W branży opartej na zasadach decentralizacji wizerunek jednej gigantycznej firmy połykającej drugą i przerabiającej ją tak, by działała z korzyścią dla swojego pana, nie sprzyja dobrej optyce. Wydaje się, że od dawna dążona do niezależności i neutralności CMC nie ma teraz nic wspólnego z CoinMarketCap, ponieważ wydaje się, że sam Binance przetasowuje talię na własną korzyść, pozostawiając inne giełdy i zwolenników przejrzystości i decentralizacji w branży do wyschnięcia.

Ten problem już wpłynął na reputację CMC jako bezstronnego i bezstronnego źródła danych, podczas gdy CZ obwinia się o próby zmonopolizowania zdecentralizowanego ekosystemu kryptowalut. W ciągu ostatniego roku Binance przejęło platformę oceny rankingowej DApp DappReview, giełdę WazirX z siedzibą w Indiach i uruchomiło własną pulę wydobywczą, gromadząc pod jej kapeluszem coraz więcej firm. Konkurenci Zhao zostali zmuszeni do zaakceptowania tych posunięć ze względu na liberalny obraz regulacyjny branży. Jednak wykluczenie wymian z tak popularnej witryny agregującej informacje jest poważnym ciosem, wpływającym w niemałym stopniu na stopień ekspozycji, a także sposób, w jaki postrzega je opinia publiczna.

To dobry znak, że społeczność kryptowalut traci wiarę w to, co Binance i jego CEO robią, aby ulepszyć przestrzeń kryptograficzną, a uczestnicy rynku porzucają CoinMarketCap na rzecz alternatywnych stron internetowych, takich jak CoinGecko lub Coinpaprika. Czas pokaże, czy Chanpeng Zhao i jego zespół będą w stanie odzyskać dobre imię.