Jak Blockchain może zaoferować poprawkę dla Facebooka i centralizacji danych Google

Tak jak wiele najnowszych wiadomości pokazują, Facebook i inne duże platformy internetowe mogą nie być najlepszymi opiekunami naszych danych.

Mają dostęp do ogromnych ilości informacji o swoich użytkownikach, informacji, które są dla nich niezwykle przydatne z wielu powodów, w szczególności w reklamach.

Nawet jeśli przeoczysz obawy etyczne, które wynikają z tego, że Facebook i Google zbierają dane osobowe swoich użytkowników w celu uzyskania korzyści finansowych, jest wiele powodów do zmartwień.

Taka centralizacja danych stwarza niekorzystne skutki dla wielu grup, takich jak reklamodawcy, twórcy treści i oczywiście sami użytkownicy.

Zanim przyjrzymy się, jak te grupy tracą na centralizacji danych na dużą skalę na tych platformach, przejdźmy do znaczenia danych dla firm takich jak Facebook i Google.

blockchain

Dlaczego dane są tak ważne?

Dane są niezwykle cenne dla tych dużych firm, ponieważ zawierają informacje o użytkownikach. Obejmuje to takie rzeczy, jak to, jakiej muzyki słuchają, jakie ubrania zazwyczaj kupują, jakie są ich zainteresowania, o czym czytają w Internecie i wiele, wiele więcej..

Dane te można wykorzystać do tworzenia szczegółowych profili, które można następnie sprzedać reklamodawcom. Jest to dla nich szczególnie przydatne, ponieważ mogą kierować reklamy do osób, które są bardziej skłonne do zakupu ich produktów.

Jeśli np. Spędzasz dużo czasu w mediach społecznościowych, rozmawiając o swojej miłości do motocykli, publikujesz z nimi regularne zdjęcia, dołączasz do licznych grup motocyklistów i regularnie wyszukujesz w Google rzeczy związane z motocyklami – możemy śmiało założyć, że Ty jak dwukołowe pojazdy silnikowe.

Uzbrojeni w tę wiedzę reklamodawcy mogą następnie kierować do Ciebie reklamy podobnych produktów, mając pewność, że będziesz o wiele bardziej zainteresowany i skłonny do interakcji z nimi niż przeciętny użytkownik.

Ten model reklamowy zaowocował oszałamiającym sukcesem Facebooka i Google. Razem odpowiadają 25% światowych wydatków na reklamę i 60% wydatków na reklamę online. Wygląda na to, że reklamodawcy nie mają dość tych słodkich, uroczych danych użytkowników.

Jest też inny ciąg reklamowy Facebooka i Google. Hostują dużo treści, co generuje olbrzymi ruch. To pozwala im pobierać opłaty premium za wyświetlanie reklam, dając im kolejny kanał do zarabiania pieniędzy.

Jednak pomimo tych wszystkich zalet model reklamowy zastosowany przez te gigantyczne firmy jest daleki od doskonałości.

Problemy z Facebookiem i modelem Google

Jednym z problemów związanych z tym modelem jest to, że dane są często udostępniane niedokładnie. Oznacza to, że reklamodawcy kierują swoje reklamy do niewłaściwych osób. To irytuje użytkowników, którzy są bombardowani tonami nieistotnego marketingu i prowadzi do słabych wyników i utraty pieniędzy dla firm reklamowych..

Jest też niejasna kwestia własności danych – która ostatnio zdominowała nagłówki gazet. Ludzie uważają, że powinni mieć kontrolę nad własnymi danymi i sami powinni decydować, kto może ich używać i zarabiać na nich.

Wreszcie twórcy treści często otrzymują znacznie mniejsze wynagrodzenie, niż na to zasługują. Mimo że ich wirusowe posty, filmy i zdjęcia mogą generować miliony przychodów z reklam, często otrzymują tylko ułamek tego (jeśli w ogóle coś dostaną).

To nie jest idealny scenariusz. Wielkie platformy zarabiają astronomiczne kwoty, a partie, na których polegają, pozostają z krótkim końcem kija.

Na szczęście na horyzoncie może pojawić się rozwiązanie.

Jak blockchain może przeciwdziałać centralizacji danych

Powyższe problemy wynikają z faktu, że platformy takie jak Facebook i Google używają modelu scentralizowanego. Oznacza to, że reklamodawcy, twórcy treści i użytkownicy nie mogą tak naprawdę wchodzić w interakcje bezpośrednio – muszą przechodzić przez platformę.

W zdecentralizowanym systemie byliby w stanie współdziałać bezpośrednio. Oznacza to, że reklamodawcy mogliby współpracować z twórcami treści (i płacić im znacznie więcej), a użytkownicy mieliby większą kontrolę nad tym, które reklamy zobaczą. Mogą również udostępniać swoje dane reklamodawcom, umożliwiając wyświetlanie dokładniejszych reklam z korzyścią dla obu stron.

Ale jak możemy zbudować taki system? Cóż, wygląda na to, że technologia blockchain może być krokiem naprzód. Dobrze nadaje się do tworzenia zdecentralizowanych systemów i trudnej centralizacji.

Kind Ads to jedna firma, która ma nadzieję rzucić wyzwanie w ten sposób duopolowi danych Facebook / Google. Ich platforma pozwala użytkownikom udostępniać dane reklamodawcom w zamian za tokeny, skutecznie na nich zarabiać.

W ostatnim wywiadzie IvanOnTech przeprowadził wywiad z Neilem Patelem na temat przyszłości i aktualnych problemów branży reklamy internetowej. „Reklama internetowa jest wadliwa i musi się zmienić. Wydawcy nie otrzymują wystarczającego wynagrodzenia, a reklamodawcy cierpią z powodu ogromnych opłat ”. Śmierć pośrednika jest absolutną koniecznością w przestrzeni reklamowej ”- mówi Neil Patel z Kind Ads.

Jednocześnie reklamodawcy mogą również nawiązywać relacje z twórcami treści, pozwalając na znacznie bardziej sprawiedliwe wynagrodzenie.

Dzięki bliższym, zdrowszym relacjom z klientami firmy reklamowe mogą poświęcić więcej czasu na przyjemniejsze i skuteczniejsze style reklamy, takie jak boty czatowe i powiadomienia push.

Przynajmniej będą w stanie kierować reklamy znacznie dokładniej i skuteczniej, tak aby użytkownicy widzieli reklamy rzeczy, których naprawdę potrzebują.

Eliminując pośredników w reklamie online, możliwe będzie zbudowanie znacznie bardziej sprawiedliwego systemu, który będzie działał lepiej dla wszystkich.