Gwałtowny wzrost cen Bitcoina zapoczątkował gorące debaty wśród ekspertów finansowych

Niedawny wzrost bitcoina do rekordowych poziomów przyniósł znaczące zainteresowanie mediów i nasilenie trwającej debaty na temat jego ceny. Chociaż ta rozmowa z pewnością nie jest nowa w dziedzinie kryptowalut, niedawno dołączyli do nich czołowi światowi eksperci finansowi, z których wielu nie zwracało uwagi na Bitcoin w minionych latach. Można bezpiecznie założyć, że w miarę zbliżania się Bitcoina do głównego nurtu osoby te zaczęły rozumieć destrukcyjną rolę, jaką on i inne kryptowaluty z pewnością będą odgrywać w globalnych sektorach finansowych. Podczas gdy długoterminowi zwolennicy kryptowalut ogólnie twierdzą, że Bitcoin jest znacznie zaniżony, tradycyjni eksperci finansowi są podzieleni w tej kwestii.

We wrześniu Jamie Dimon, dyrektor generalny JPMorgan Chase, trafił na pierwsze strony gazet na całym świecie, gdy nazwał Bitcoin „oszustwem”. W zeszłym tygodniu, przemawiając w Międzynarodowym Instytucie Finansów, wyjaśnił swoje stanowisko. Dimon chwalił technologię blockchain, a nawet mówił pozytywnie o kryptowalutach wspieranych przez fiat. Odnośnie Bitcoina i innych zdecentralizowanych aktywów blockchain, potwierdził swoje stanowisko, że są oszukańcze i że ich cena pewnego dnia spadnie.

Dimon zdobył kilka punktów, aby obronić swoją pozycję. W szczególności zapewnił, że Bitcoin jest nieistotny, ponieważ jego kapitalizacja rynkowa wynosi tylko miliardy dolarów. Stwierdził również, że „jedyną wartością Bitcoina jest to, co inny facet za niego zapłaci” i zasugerował, że obecnym zainteresowaniem mediów był plan podniesienia ceny, aby obecni inwestorzy mogli sprzedawać z zyskiem. Ponadto Dimon powiedział, że rządy pewnego dnia „zmiażdżą” Bitcoina, ponieważ nie pozwolą na używanie waluty, której nie można śledzić ani kontrolować. Dimon zauważył, że Bitcoin był obecnie lepszą alternatywą dla fiat w krajach o słabych i upadających gospodarkach, takich jak Wenezuela i Kuba.

W zeszłym tygodniu, podczas spotkania Komitetu Doradczego Inwestorów SEC (IAC), wielu czołowych ekspertów finansowych również wyraziło krytykę kryptowaluty. Komitet ten doradza amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd w szeregu kwestii inwestycyjnych i regulacyjnych i składa się z ekspertów z całego spektrum finansów. W czasie gorącej debaty jeden z członków, Damon Silvers, odniósł się do Bitcoina jako będącego w „oczywistej bańce” i oskarżył zwolenników kryptowalut o używanie „żargonu technicznego” w celu uniknięcia ważnych pytań dotyczących kryptowaluty jako produktu inwestycyjnego. Silvers twierdził również, że inwestycje w kryptowaluty, takie jak ICO, miały na celu obejście prawa. Inna członkini grupy, Anne Simpson, określiła wydobywanie bitcoinów jako „Izaak Asimov oszalał”.

Liderzy finansowi krytykujący kryptowaluty to z pewnością nic nowego, ale w minionych latach niewielu ich rówieśników było skłonnych publicznie jej bronić. Ta dynamika uległa teraz zmianie, ponieważ wielu szanowanych ekspertów jest teraz zwolennikami kryptografii. Na przykład, miliarder zarządzający funduszami hedgingowymi Mike Novogratz niedawno stwierdził, że dziesięć procent jego aktywów znajduje się teraz w Bitcoin i Ethereum. Novogratz zamierza również stworzyć fundusz hedgingowy kryptowalut. Były wiceprezes Goldman Sachs, Matthew Goetz, jest również silnym zwolennikiem kryptowalut, a obecnie jest dyrektorem generalnym Blocktower Capital, firmy inwestycyjnej zajmującej się kryptowalutami. Goetz niedawno stwierdził: „Myślę, że mądre i przyszłościowe firmy powinny być zaangażowane w kryptowalutę”.

Chociaż zwolennicy kryptowaluty generalnie odrzucają krytyków, takich jak Dimon, rozsądnie jest pamiętać, że rewolucja kryptograficzna jest wciąż w powijakach, a Bitcoin może bardzo dobrze doświadczyć znacznego spadku cen lub zostać zastąpiony jako najlepsza kryptowaluta. Krytycy często nie rozumieją, że wszystkie kryptowaluty nie są takie same, a nawet jeśli Bitcoin wyjdzie z użycia, zdecentralizowane aktywa oparte na łańcuchu bloków pozostaną.

Być może najbardziej znaczącym nieporozumieniem krytyków jest błędne twierdzenie, że zdecentralizowane kryptowaluty nie mają jasnych zastosowań, a zatem nie mają wartości jako towary. Wiele kryptowalut, takich jak Ethereum i NEM, jest używanych w inteligentnych kontraktach, które obiecują znacznie zwiększyć wydajność logistyki i systemów informatycznych. Inne kryptowaluty mają bardziej wyspecjalizowane funkcje, takie jak Siacoin, który umożliwia zdecentralizowane przechowywanie danych. Nawet Bitcoin, który według Dimona jest bezwartościowy, jest zdecentralizowaną, nieprzekupną księgą, która umożliwia bezpieczne transakcje. Ta cecha ma rzeczywiste aplikacje, za które warto zapłacić.

Nie ma oczywiście sposobu, aby ostatecznie poznać aktualną wartość jakiejkolwiek konkretnej kryptowaluty. Nawet gdy Bitcoin był sprzedawany za grosze, wielu uważało, że jest zawyżony. Jednak wykorzystanie i adopcja kryptowaluty pozwala określić, czy należy ją uznać za aktywa materialne. Ludzie i instytucje zaczynają przyjmować systemy oparte na blockchain ze względu na korzyści, jakie zapewniają takie systemy. Wartość jest tworzona, ponieważ łańcuchy bloków sprawiają, że świat staje się lepszym miejscem, a kryptowaluty są częścią ich działania.

Być może zamiast debatować, czy Bitcoin doświadcza bańki cenowej, eksperci z tradycyjnego świata finansów powinni poświęcić czas na dokładne poznanie zasad działania zdecentralizowanych systemów blockchain. Byłoby interesujące zobaczyć, czy Dimon, Silvers i inni krytycy uznaliby Ethereum, Neo lub Bitshares za „oszustwa”, gdyby znali dziesiątki instytucji wdrażających te platformy. Jedno jest pewne: w ciągu najbliższych kilku lat ci, którzy zdecydują się zignorować tę technologię, mogą stracić znacznie więcej niż ktokolwiek, kto obecnie inwestuje w Bitcoin.